Nazywam się Ania Pięch. Od ponad 10 lat wspieram kobiety w realizacji ich codziennych celów i spełnianiu niezwykłych marzeń. Uważam, że przyjaciel kocha Cię tam, gdzie jesteś, a mentor nie pozwoli Ci tam zostać. Ja jestem jednym i drugim.
Wiele kobiet, z którymi pracowałam lub nadal pracuję, zmieniło swoje życie. Porzuciły przekonania, które je hamowały, dzięki czemu mogły rozwinąć skrzydła. A przede wszystkim rozpoczęły od pracy ze sobą: poznaniem i pokochaniem siebie. To według mnie stanowi absolutną podstawę rozwoju osobistego, o czym często przeczytasz na tym blogu.
Wymarzona pozycja zawodowa, sukces finansowy, szczęśliwa rodzina i rozwój mentalny to konsekwencje pracy nad zbudowaniem prawidłowej relacji z samą sobą. I właśnie przez taką drogę pomogę Ci przejść.
Mogłabym się tutaj chwalić, że z wykształcenia jestem pedagogiem, coachem i trenerem rozwoju osobistego. Na pewno mogłabym opowiedzieć ci o mniej i bardziej pozytywnych doświadczeniach, jakie zdobyłam, pisząc pracę doktorską z kompetencji komunikacyjnych. Wolę Ci jednak wyjaśnić, skąd wzięła się idea „Kobiety, która może wszystko”.
Decyzję o założeniu bloga „Kobieta może wszystko” podjęłam z miłości do kobiet i ogromnej potrzeby kontaktu z innymi ludźmi. Gdybyś była moją sąsiadkę, to wiedziałabyś, że jestem pełna optymizmu i potrafię zarażać entuzjazmem. Pewnie często wpadałybyśmy na siebie, aby przez chwilę pogawędzić w drodze do pracy, na kurs salsy lub na spacerze z dziećmi. Prawda jest jednak taka, że nie zawsze tak było.
Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że przez długi czas czułam się niekochana, nawet gdy byłam otoczona miłością. W konsekwencji miałam bardzo niską samoocenę, a swoje potrzeby spychałam na dalszy plan. Nie kochałam siebie, przez co nie potrafiłam prawdziwie pokochać innych. Miłość myliłam ze skrajnym oddaniem się drugiej osobie, przez co zatracałam samą siebie.
Na szczęście spotkałam na swojej drodze mądre kobiety, dzięki którym lepiej poznałam siebie i swoje potrzeby. A to pozwoliło mi rozwinąć skrzydła i cieszyć się każdym dniem. A przede wszystkim przestałam bać się własnych marzeń. A jednym z nich jest to, aby każda kobieta, tak jak ja kilka lat temu, dostała szansę, aby odkryć swój potencjał i własną życiową misję, dzięki którym spełni swoje marzenia i będzie wieść życie, jakiego pragnie.
Dziś wiem, że nie możesz dać innym czegoś, jeśli sama tego nie posiadasz. To dlatego tak ważne jest, aby najpierw zadbać o miłość do siebie samej. Dopiero wtedy będziesz w stanie obdarzyć zdrowym uczuciem drugiego człowieka.
Doskonale zdaję sobie sprawę, że proces samopoznania, akceptacji i bezwarunkowego kochania samej siebie jest trudy, a czasem bolesny. Nie musisz jednak przechodzić przez niego sama. Ja z chęcią będę Ci w nim towarzyszyć i będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz rozwijać się u mojego boku.
Czerp z moich doświadczeń, ładuj się moją energią i korzystaj z inspiracji, jakie wysyłam Ci każdego dnia na blogu lub w moich mediach społecznościowych.
Dołącz do mnie na: [linki do FB, IG itp]
