Jesteśmy istotami społecznymi. Potrzebujemy innych, aby wraz z nimi świętować cudowne chwile i wspierać się podczas życiowych zakrętów. Tylko że to musi działać w obie strony. Jak zatem sprawić, aby drugi człowiek poczuł się ważny, przy jednoczesnym zachowaniu swoich granic i niezaniedbywaniu samego siebie? Oto 5 sposobów na zbudowaniu relacji, w których proporcje pomiędzy dobrem Twoim a dobrem Twoich bliskich będą w równowadze.
1. Stwarzaj niezakłóconą przestrzeń na rozmowę
W dobrych relacjach liczy się przede wszystkim ich jakość. Nie sztuką jest spędzić cały dzień z rodziną, oglądając telewizję i co chwilę przeglądając Instagram. Tylko że w takim przypadku jesteście obok siebie, a nie ze sobą. Jednocześnie nie chodzi przecież o to, abyś była na każde zawołanie drugiej osoby i rzucała wszystko, gdy tylko ktoś czegoś od Ciebie potrzebuje. Jak zatem zachować równowagę pomiędzy potrzebami innych i swoimi?
Moje dzieci, jak to z dziećmi zazwyczaj bywa, często przychodzą do mnie z jakimś pytaniem lub prośbą, gdy akurat jestem bardzo zajęta. Najprościej byłoby w takiej chwili rzucić coś na odczepnego i uznać temat za odhaczony. Wiem jednak, że wówczas nie poczułyby się ważne.
Z drugiej strony nie zawsze mam możliwość, aby przerwać to, co akurat robię. I nie ma znaczenia, czy właśnie pracuję, czy staram się odpocząć po intensywnym dniu. Jak wtedy postępuję? Na chwilę odsuwam się od wykonywanej czynności i mówię: „widzę, że to jest dla Ciebie ważne, więc zależy mi, aby w skupieniu z Tobą na ten temat porozmawiać. Pozwól, że dokończę to, co właśnie robię, to usiądziemy w spokoju i porozmawiamy”. Co ważne, w takiej sytuacji zawsze utrzymuję kontakt wzrokowy z moim dzieckiem. Z jednej strony wysyłam komunikat, który jest pełen szacunku i zrozumienia. Z drugiej pokazuję, że nie rzucę teraz wszystkiego, co robię, wyznaczając dzięki temu swoje granice. Bo ja też jestem dla siebie ważna.
W ten sposób uczę moje dzieci, że na wszystko jest odpowiedni czas. Oczywiście takie zachowanie ma sens tylko wtedy, gdy po zakończeniu tego, co robię, faktycznie wołam Ninę lub Adama. Wówczas siadamy w wygodnej dla nas przestrzeni bez telefonu i innych rozpraszaczy, a ja mogę na spokojnie wsłuchać się w to, co mówią.
2. Dawaj uwagę, zamiast ciągle mówić
Ludzie czują się ważni, gdy ich zauważasz. A jeden ze sposobów na dostrzeganie drugiego człowieka i poznanie tego, co jest dla niego istotne, polega na nieskupianiu całej uwagi na sobie. Przy czym taka zmiana percepcji wcale nie oznacza, że nagle Ty przestajesz być ważna i schodzisz na dalszy plan. Wprost przeciwnie. Cały czas masz prawo do swojego zdania oraz jasnego i otwartego wyrażania swoich opinii.
Jeśli jednak chcesz sprawić, aby druga osoba poczuła się ważna, oddaj jej prawo do mówienia więcej. Jak to zrobić? Zamiast skupiać swoje myśli na tym, że „Ty też tak masz”, „Ty miałaś gorzej” lub „Ty masz inaczej”, zadawaj dużo pytań. Wówczas Twoja rozmówczyni będzie czuła, że jej słuchasz. No i oczywiście, aby zadawać sensowne pytania, faktycznie będziesz musiała zacząć uważnie słuchać.
3. Bądź ciepła i wyrozumiała
Mam dar, który sprawia, że zawsze tłumaczę ludzi. Rozumiem, że ich złe zachowanie jest tylko złym zachowaniem i nie oznacza, że ktoś jest złym człowiekiem. Po prostu w naturalny sposób oddzielam ludzi od tego, jak się zachowują. I Ciebie też zachęcam do takiego podejścia. Dlaczego?
Przede wszystkim warto, abyś zrozumiała, że każdy ma swoją historię, która doprowadziła go do miejsca, w którym się akurat znajduje. Nawet jeśli wydaje Ci się, że znasz jej przebieg, nie jesteś w butach tej osoby. Nigdy do końca nie pojmujesz konstrukcji psychicznej drugiej osoby, wrażliwości na różne tematy, jej wartości, potrzeb i sposobu patrzenia na świat. Nie znasz przekonań i ograniczeń w myśleniu. Ludzie zachowują się najlepiej, jak potrafią. Z kolei Twoje zadanie nie polega na nieocenianiu innych, nie dlatego, że ocenianie samo w sobie jest złe, tylko z tego powodu, że patrzysz na innych poprzez swoje własne filtry. A one rzadko pasują do ich życia.
Oczywiście, jednocześnie dbaj o siebie. Co to oznacza? Jeśli zachowanie drugiej osoby wpływa na Ciebie negatywnie, po prostu odwróć się od tego, co Ci nie służy. Z jednej strony nie oceniaj, a z drugiej zatroszcz się o swój komfort. Podsumowując, bądź ciepła i wyrozumiała. Jednak nie znaczy to, że musisz akceptować wszystko, szczególnie gdy coś Ci szkodzi.
4. Dostrzegaj w ludziach wielkie zalety zamiast małych wad
Każdy z nas, ale naprawdę każdy, składa się z lepszych i gorszych stron. Te gorsze lubię nazywać „przestrzenią do pracy”. Brzmi to dużo lepiej i tworzy korzystniejszą energię niż zazwyczaj używane słowo „wady”. Jednak poza samym nazewnictwem znaczenia ma również to, na których stronach drugiej osoby skupiasz się na co dzień.
Wszyscy posiadamy niezliczoną liczbę zalet, w tym również wiele szczególnych i wyjątkowych. Kiedy skupiasz swoją uwagę wyłącznie na tym, co w ludziach dobre, to tak jakbyś patrzyła na nich łaskawym okiem. A taka perspektywa przynosi wiele korzyści w tworzonych przez Ciebie relacjach.
Przede wszystkim ludzie czują się przy Tobie dobrze. Co więcej, mają poczucie, że są lepsi, gdy znajdują się w Twoim towarzystwie. A ich dobre samopoczucie sprawia, że tak jak się czują, tak się zachowują, czyli dzieje się magia. To druga i zarazem najpiękniejsza z korzyści, jakie przynosi dostrzeganie w ludziach dobra.
To jednak nie wszystko. Kiedy Ty skupiasz się na lepszych cechy innych ludzi, Twoje samopoczucie również jest lepsze. Wynika to z tego, że tam, gdzie kierujesz swoją uwagę i koncentrację, tam rośniesz.
Do tego inni ludzie to nasze lustra. Jeśli widzisz w innych dobre rzeczy, to oznacza, że w sobie samej też dostrzegasz dobro.
5. Przyznaj, że sama popełniasz błędy
Lubisz ludzi nieomylnych? No właśnie😊 Zatem sama też nie staraj się być ideałem. Jeśli w ważnych dla siebie relacjach kreujesz się na osobę bez wad, to ludzie czują się przy Tobie gorzej, bo sami są w pełni świadomi własnych błędów. Z drugiej zaś strony ludzie nie będą umieli się z Tobą utożsamić, bo będą podskórnie czuli, że coś jest nie tak. A tym czymś jest nieprawda i fałsz. Na takich „fundamentach” nigdy nie zbudujesz prawdziwych i wartościowych relacji.
Wprost przeciwnie, to właśnie przyznanie się do tego, że popełniłaś błąd, spowoduje, że urośniesz w oczach bliskich. Dzięki temu zbliżysz się do nich mentalnie, a oni będą czuć się przy Tobie bezpiecznie, jak przy autentycznej osobie z krwi i kości.
Wierz mi, dobre relacje z innymi zawsze wyjdą Ci na dobre. Jeśli będziesz skłonna poświęcić czas i energię na ich budowanie i pielęgnowanie, szybko zaczniesz przyciągać ludzi, którzy kierują się podobnymi wartościami. Wówczas już zawsze będziesz miała wokół siebie osoby, z którymi będziecie się nawzajem wspierać i szanować swoje granice. I tego Ci z całego serca życzę.
PZEJDŹ DO KONTAKTU ->KONTAKT
SPOTKAJMY SIĘ NA Facebooku ->https://www.facebook.com/aniapiechoficial
POROZMAWIAJMY PRZEZ WhatsApp ->https://wa.me/726488553