W idealnych warunkach każda z nas tryskałaby energią i z chęcią realizowała swoje cele. Rzeczywistość jednak rzadko jest idealna, a bywają sytuacje, które po prostu nas przytłaczają. Łatwo wtedy wejść w wygodną rolę ofiary, której co chwilę przytrafiają się złe rzeczy. Jednak jest to droga donikąd. Dlatego właśnie chcę Ci pokazać jak nie ulegać złej energii i zachowywać pozytywne wibracje nawet w trudnych czasach.
Co zrobić, gdy Twój świat przybiera czarne barwy?
Na świecie dzieje się wiele przykrych rzeczy, które generują mnóstwo negatywnej energii. Jeśli pozwolisz na to, aby jej ulec, przepadniesz. Wierz mi, gdybym tylko mogła, dałabym Ci gwarancję, że trudne sytuacje szybko znikną z Twojego życia. Jednak z doświadczenia wiem, że aby tak się stało, musisz sobie sama pomóc. Jak to zrobić? Zostań strażnikiem energii. Zaakceptuj, że rzeczy dzieją się dla Ciebie, a nie Tobie. Gdy na pewne sytuacje spojrzysz z perspektywy czasu, z pewnością dostrzeżesz w nich mnóstwo pozytywów.
Jednak takie podejście wymaga pracy nad sobą: własnym myśleniem i przekonaniami. Dlatego dziś mam dla Ciebie 5 sposobów, które Ci to zadanie ułatwią. Są to:
– zrozumienie, że wszystko dzieje się po coś,
– wybieranie siebie,
– rezygnacja z tego, co zabiera Ci energię,
– sprawianie sobie przyjemności,
– pilnowanie swoich myśli.
Przyjrzyjmy się teraz, o co w tych sposobach dokładnie chodzi.
1. Zrozum, że wszystko dzieje się po coś
Każda trudność, którą napotkałam na swojej drodze, nauczyła mnie czegoś ważnego o sobie samej. Jestem tą Anią, jaką dzisiaj widzisz i znasz, dzięki każdemu z milionów doświadczeń, składających się na moje życie. Również za sprawą, czy też przede wszystkim, tych trudnych.
Za każdym razem, gdy wydarza się coś nie po mojej myśli, szybko przybieram postawę „co dobrego z tego wyjdzie?”. W takiej sytuacji staram się błyskawicznie przestawić na myślenie, do czego dobrego życie mnie właśnie zaprasza. Pomimo że jest trudno, wiem, że ta przeszkoda prowadzi mnie na wyższy poziom mojego rozwoju. Traktuję ją jako sprawdzian tego, jak silna jestem. I lubię, gdy finalnie okazuje się, że bardzo.
2. Zawsze wybieraj siebie
Zdaję sobie sprawę, że w Twojej głowie może teraz pojawić się opór, a nawet chęć buntu! To całkiem powszechna postawa, która swoje korzenie ma w przekonaniu, że zawsze i wszędzie, bez względu na okoliczności, trzeba być pomocnym i miłym dla innych. Nawet kosztem siebie samej. Wówczas możemy zostać uznane za dobrego człowieka, a przecież w życiu chodzi o to, aby być dobrym, a nie złym.
Sama zasada jest oczywiście słuszna. Niestety zbyt często jest ona wypaczana, a czynienie dobra na rzecz innych odbywa się Twoim kosztem. Dlatego zastanów się, czy masz jeszcze siły, aby zatroszczyć się o siebie, gdy Twoim priorytetem staje się sprawianie przyjemności innym? Wierz mi, nie raz widziałam, jak taka postawa prowadzi do groźnych konsekwencji. Po prostu z czasem nie tylko nie jesteśmy w stanie zadbać o innych, ale i same potrzebujemy pomocy.
Natomiast prawidłowe zarządzanie energią polega na dbaniu przede wszystkim o siebie, dzięki czemu masz więcej sił, aby zatroszczyć się o innych. Jeśli sama będziesz silna, a Twoje potrzeby będą zaspokojone, łatwiej i lepiej zadbasz o innych. Taki to cudny paradoks.
3. Rezygnuj z tego, co odbiera Ci energię
Wychodzę z założenia, że zarządzanie energią, czyli dbanie o siebie, to nie przywilej, a Twój obowiązek. Dlatego chciałabym Cię zapytać o to, czy potrafisz zrezygnować z relacji, które Ci nie służą.
Chodzi mi o te wszystkie spotkania czy rozmowy, po których masz ochotę natychmiast się położyć lub wypić podwójne espresso. Albo czujesz, że druga osoba wyssała z Ciebie cały Twój entuzjazm. Wiesz, co mam na myśli, prawda? Ja w takiej sytuacji mówię, że „ktoś odpiął mi wtyczkę od prądu”.
Kiedyś bardzo się z tym męczyłam, a uczucie wyczerpania po takim spotkaniu potrafiło towarzyszyć mi przez wiele godzin, a nawet dni. Natomiast w pewnym momencie nauczyłam się odwracać od tego, co mi nie służy, by chronić siebie i własną energię. Potrzebuję jej dla siebie i dla tych, którzy są mi najbliżsi i sami dodają mi energii, gdy akurat tego potrzebuję.
4. Sprawiaj sobie przyjemność
Mam nadzieję, że znasz się na tyle dobrze, że wiesz, co dokładnie musisz zrobić, aby było Ci przyjemnie i abyś czuła się zaspokojona. Jeśli lubisz, poproś kogoś bliskiego, aby kupił Ci kwiaty. Naprawdę nie ma nic złego w tym, że poprosisz kogoś, aby spełnił Twoją zachciankę. Ba, jeśli chcesz, kup sobie kwiaty sama! Zrób sobie luksusową kąpiel. Albo włóż najlepszą sukienkę. Zjedź coś dobrego. Poczytaj lub pooglądaj coś, co Cię wzmocni.
Za każdym razem, kiedy dopada Cię osłabienie energetyczne, zamiast dawać ładować prąd w wątpliwości i lęki, zamień je na komfort. Niech Twoim mottem na takie chwile będzie hasło: „Jestem ważna i teraz zrobię coś wspaniałego dla siebie”.
5. Pilnuj swoich myśli
Każda emocja, którą czujesz, jest poprzedzana myślą. Jeśli dobrze poznasz ten mechanizm, zdobędziesz niezwykłą moc. W końcu skoro masz wpływ na swoje myśli, to oznacza, że możesz również wpływać na swoje emocje, czyli Twoją energię. Czy wiesz, jak to działa?
To jak myślisz, generuje odpowiednią energię. Jeśli w Twoim umyśle uprawiasz czarnowidztwo lub ciągle na coś narzekasz, możesz być pewna, że nie tylko nie chronisz swojej pozytywnej energii, ale jesteś twórcą tej złej. W takich chwilach warto zdobyć się na wysiłek, który jest energetycznie bardzo opłacalny. Chodzi mi o myślenie wyłącznie o dobrych rzeczach w pozytywny sposób. A więcej informacji na temat dobrego myślenia znajdziesz w moim e-booku, który pobierzesz z tej strony. Nie jestem w stanie ustrzec Cię przed trudnymi sytuacjami, które spotykają Cię w życiu. Paradoksalnie, nawet gdybym miała taką moc, nie zrobiłabym tego poza skrajnymi przypadkami. Po prostu wierzę, że każde takie doświadczenie stanowi szansę na Twój rozwój. Musisz jednak umieć z niej korzystać. Mam nadzieję, że powyższe sposoby, Ci w tym pomogą.
PZEJDŹ DO KONTAKTU ->KONTAKT
SPOTKAJMY SIĘ NA Facebooku ->https://www.facebook.com/aniapiechoficial
POROZMAWIAJMY PRZEZ WhatsApp ->https://wa.me/726488553