Czy masz przekonanie, że żyjesz w zgodzie z sobą i realizujesz swój potencjał? Takie pytanie w mniej lub bardziej formalny sposób zadaję kobietom, które mam szczęście spotkać na swojej drodze. Niestety wiele z nich sprawia wrażenie, jakby nie wiedziała, o czym mówię. „Ja i potencjał? Mnie takie sprawy nie dotyczą” – słyszę w odpowiedzi. O nie, Kochana! Ty i Twój potencjał to sprawa najwyższej wagi nie tylko dla Ciebie, ale i całego świata.

Skąd się bierze potencjał? 

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Jeśli jesteś na tym świecie, to znaczy, że nie przyszłaś tu sama. Wraz z Tobą pojawiły się Twoje talenty, Twoja osobowość i Twój POTENCJAŁ. Błędem jest myśleć, że jest inaczej. Wiesz dlaczego? Ponieważ wierzę, że Bóg nie trudziłby się tworzeniem „byle kogo”. Dostałaś od niego dużo więcej niż tylko ciało, umysł i duszę.

Jednak wciąż wiele osób myśli, że nie ma na żadnego potencjału. Sądzą tak, ponieważ nie dostrzegają w sobie szczególnych uzdolnień czy wyjątkowych talentów. Ja z kolei posiadam ogromny dar dostrzegania w ludziach więcej, niż oni sami widzą. I dlatego też bardzo cierpię, gdy zauważam, że inni nie wykorzystują nawet części swoich mocy. Zacznijmy jednak od wyjaśnienia, co mam na myśli, mówiąc o potencjale. 

Czym jest potencjał?

Dla mnie potencjał to taki „gigant”, który jest w nas uśpiony. A moje 10-letnie doświadczenie w pracy z kobietami pokazuje, że każda z nas takiego giganta w sobie ma. Problem polega na tym, że wiele osób go ignoruje, zamiast rozwijać, przez co nie wykorzystuje swojego potencjału. Jako że przychodzimy z nim na świat, często go nie doceniamy. Dokładnie tak jak większości rzeczy czy umiejętności, które dostajemy w gratisie. Nie wierzysz? To powiedź mi, jak często odczuwasz wdzięczność, że masz dwie zdrowe nogi i możesz chodzić? Albo że samodzielnie oddychasz? Przychodzimy z tą umiejętnością na świat i dopóki nie zostanie nam ona odebrana, nie potrafimy jej dostrzec, a tym bardziej docenić. Dopiero gdy coś stracimy, uświadamiamy sobie tego ogromną wartość.

Dobra wiadomość jest taka, że potencjału nie możesz stracić. Możesz jednak go zmarnować. I przyznam Ci, że takie momenty są w mojej pracy najtrudniejsze. A to dlatego, że uważam, że realizacja naszego potencjału jest wręcz naszym obowiązkiem. Jednak głęboko wierzę, że skoro jesteś tutaj i czytasz ten tekst, pójdziesz inną drogą. Bo mam wrażenie, że ilością zmarnowanych potencjałów można by zwalczyć głód na świecie i niejedną zarazę.

Dlaczego warto wykorzystywać swój potencjał?

Jestem zdania, że realizacja własnego potencjału nie jest fanaberią osób, które mają na to czas i środki. Wprost przeciwnie! Każda z nas ma obowiązek wykorzystywać siły, które w niej drzemią. A to dlatego, że naszego potencjału nie dostajemy dla nas samych, tylko po to, aby ostatecznie ofiarować go światu.

To tak jak z utalentowanym muzykiem lub malarzem. Gdyby zostawił swój talent tylko dla siebie, świat byłby dużo uboższy o piękno muzyki czy zapierający dech w piersiach obraz. Dlatego, czy Ci się to podoba, czy nie, Twój potencjał należy się światu i nie możesz go ot tak zmarnować.

Potraktuj potencjał jako prezent, który przekazujesz dalej. Otrzymałaś go przy narodzinach i powinnaś wykorzystać dla świata. I nie jest to tylko możliwość, ale Twój obowiązek. Tylko jak rozpoznać swój potencjał?

Jak rozpoznać swój potencjał?

Wiesz już, że drzemie w Tobie ogromny potencjał. Natomiast ja mam dla Ciebie dwie metody, które pozwolą Ci go odkryć. Pierwszą z nich są Twoje marzenia, a drugą zdrowa zazdrość o powodzenie innych.

Potencjał a Twoje marzenia

Wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę, że potencjał uzewnętrznia się poprzez marzenia. Po prostu nikt nie dałby Ci Twoich marzeń bez możliwości ich zrealizowania. Tak jak nic nie dzieje się w Twoim życiu przypadkiem, tak i Twoje marzenia nie są przypadkowe. Pozostaje pytanie, jak na swoje marzenia reagujesz.

Po pierwsze, możesz takie marzenia natychmiast zbojkotować. Pozwolić, aby przejęły nad nimi kontrolę takie slogany jak „to nie dla mnie”, „mi się nie uda”, czy „mi się nie należy”. Tylko że takie myśli to zabójcy marzeń.

Na szczęście jest jeszcze drugie wyjście. Możesz zacząć chwytać swoje marzenia, umieszczać je na mapie marzeń i pielęgnować każdego dnia. To właśnie w tych momentach Twój potencjał dochodzi do głosu i woła: „Hello! Jestem tutaj po to, by pomóc Ci zrealizować marzenia. Byś mogła realizować siebie. Byś mogła stać się kobietą, która może wszystko”. Naprawdę! Twój potencjał ma pomóc Ci przemienić się w kobietę, która może wszystko.

Mam nadzieję, że gdy w Twojej głowie pojawiają się marzenia, wybierasz drugie podejście. Bo jak mawiał mój ukochany mentor Paul Martinelli „ludzie bez marzeń to tacy, którzy umarli, tylko daty śmierci jeszcze nie mają”. Dlatego chwytaj swoje marzenia, bo to jest ten moment, kiedy Twój potencjał Cię wspiera. Tylko to Ty musisz po niego sięgnąć.

Potencjał a zdrowa zazdrość

Kolejnym momentem, w którym objawia się Twój potencjał, jest chwila, gdy czujesz się gorsza od innych. Podejrzewam, że znasz ten stan doskonale. Sama świadomie wchodzę w sytuacje, w których się tak właśnie czuję. Na co dzień staram się uczyć od najlepszych mentorów tego świata, a gdy jestem w ich towarzystwie on-line lub off-line, czuję swoją niedoskonałość. Wyraźnie doświadczam przepaści między nimi a sobą.

I uwaga! To jest dla mnie dobre, ponieważ mam świadomość, z czego to wynika. Jednocześnie samo porównywanie się z innymi tylko po to, aby poczuć się gorzej, nie jest niczym budującym. Jednak jeśli masz świadomość, że jest to moment, kiedy odzywa się Twój potencjał, to możesz się dzięki temu rozwijać. W takim przypadku to nieprzyjemne uczucie jest sygnałem, że to, gdzie aktualnie się znajdujesz, nie jest Twoim miejscem. Za każdym razem, gdy inni inspirują Cię do działania, czy zmian, tak naprawdę pokazują Ci punkt, do którego zmierzasz. Jeśli zazdrościsz innym w zdrowy sposób sukcesów, pozycji czy relacji, to znaczy, że sama do tych rzeczy aspirujesz. W pełni zauważasz to, bo jest to też Twoja droga. Dlatego, gdy czujesz takie emocje, przyjrzyj się im uważnie, gdyż to najpewniej Twój potencjał domaga się uwagi.

Czasem myślę, że mój rozwój osobisty polega na tym, aby dobrze radzić sobie z kolejnym zmarnowanym potencjałem u osoby, którą poznaję. Bo mam to szczęście, że nie spotykam ludzi przeciętnych. A w każdym z nas drzemie ogromny potencjał. Jednak nie należy on tylko do nas. I postępujemy bardzo samolubnie, gdy marnujemy go, zamiast wykorzystać i ofiarować światu.  

PRZEJDŹ DO KONTAKTU ->KONTAKT

SPOTKAJMY SIĘ NA Facebooku ->https://www.facebook.com/aniapiechoficial

POROZMAWIAJMY PRZEZ WhatsApp ->https://wa.me/726488553